Tekst pierwotny. Na podstawie art. 47 ust. 1 i art. 48a ust. 3 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt (Dz. U. z 2020 r. poz. 1421) zarządza się, co następuje: § 1. [Nakazy związane z wystąpieniem afrykańskiego pomoru świń w gospodarstwach położonych na terytorium RP] 1. Zapraszamy na dwudniowe polowanie zbiorowe metodą tradycyjną . Termin polowania 12-13.-11-2022 sobota niedziela Woj. Dolnośląskie . Polowania Zbiorowe. zarówno w kołach łowieckich, jak i w OHZ-ach. Rozliczane według cennika lub na ryczałt. Przewidzianą do odstrzału zwierzynę i szczegółowe zasady ustalamy indywidualnie. Zapewniamy usługi pilota – tłumacza będącego przez cały czas trwania turnusu. Polowanie indywidualne jest wykonywane w celu wejścia w posiadanie zwierzyny, którą określa upoważnienie do wykonywania polowania indywidualnego, zwane dalej "upoważnieniem". 2. Upoważnienie jest drukiem ścisłego zarachowania i jest wydawane na jeden obwód łowiecki w dwóch egzemplarzach, po jednym dla myśliwego oraz dla dzierżawcy Zapraszamy do odwiedzania naszej strony na facebook'u:https://www.facebook.com/vademecum.mysliwegoNowe odcinki w każdy poniedziałek o 12:00! - nie zajmujemy stanowisk w zagłębieniach terenu - broń ładujemy dopiero po zajęciu stanowiska 1 Na obrszarach objętych restrykcjami w zwiazku z występowaniem ASF. 2 Pędzone mioty raczej nie powinny być blisko siebie (nie dotyczy polow. na zające) 3 Myśliwi z wyprzedz. tel powinni potwierdzić swój udział w polow. u Prowadzącego 15. Sieci handlowe odmawiają przyjęcia mięsa ze stref ASF. fot. Farmer. Branża wieprzowa apeluje do ministra rolnictwa Grzegorza Pudy o pilne podjęcie działań związanych z zapobieganiem negatywnym skutkom gospodarczym w sektorze wieprzowym. Polscy hodowcy i przetwórcy zmagają się z problemem zbytu mięsa wieprzowego do sieci W sobotę obchodziliśmy święto patrona myśliwych - Świętego Huberta. Dzień ten od zawsze jest szczególnie celebrowany przez myśliwych. O godzinie 7.00 w kościele w Purdzie odbyła się Msza Święta, później zbiórka w Odrytach - apel na łowy i 45 myśliwych ruszyło bonanzą oraz samochodami na polowanie. Co gorsze, wydarzyło się to w strefie czerwonej ASF na Podlasiu. Zdarzenie ujawnione przez jednego z lokalnych myśliwych miało miejsce w Sosnowiku - wsi położonej w Puszczy Knyszyńskiej, na terenie nadleśnictwa Krynki. Materiał "Czarno na białym" w TVN24 miał zaprezentować jak wielką fikcją jest ochrona przed ASF. Zgodnie z przepisami Rozporządzenie Ministra Środowiska z 23 marca 2005r. w sprawie szczegółowych warunków wykonywania polowania i znakowania tusz (Dz. U. z dnia 15 kwietnia 2005 r., tzw. regulamin polowań): „Przy wykonywaniu polowania należy brać pod uwagę, że: (…) polowanie z psami lub naganką może odbywać się w okresie od dnia 1 października do dnia 31 stycznia 43aqn. Zagrożenie związane z rozprzestrzenianiem się wirusa afrykańskiego pomoru świń (ASF) jest cały czas aktualne i niepokoi społeczeństwo. Według Wielkopolskiej Izby Rolniczej podejmowane dotychczas działania w celu ograniczenia obszaru zakażenia ASF przyniosły spowolnienie, ale nie zatrzymanie wirusa. – Rolnicy dokładają wszelkich starań by zachowywać w swoich gospodarkach zasady bioasekuracji, co często wymaga sporych nakładów finansowych. Ciągle jednak nie udało się powstrzymać rozprzestrzeniania choroby razem z jej wektorem jakim są dziki. Zwierzęta te mimo wysiłków myśliwych dalej przemieszczają się w terenie. W związku z tym należy zmienić podejście do procesu eliminacji dzików ze środowiska. Stosowane polowania indywidualne wydają się być nieefektywne. Dziczyzna w skupie jest bardzo tania, nie ma zainteresowania zakładów przetwórczych przetwórstwem mięsa dzików, ograniczona jest konsumpcja z powodu zakazów związanych ze zwalczaniem koronawirusa. Tymczasem mięso dzików jest przechowywane, co generuje wysokie koszty i braki miejsca na nowe sztuki. Ma to bezpośredni wpływ na ograniczenia w polowaniach – mówi Piotr Walkowski, prezes WIR. Dlatego zdaniem samorządu rolniczego na obszarze wyznaczonych stref ASF (niebieskiej, czerwonej, żółtej) należy umożliwić odbywanie odpowiednio zorganizowanych i skoordynowanych polowań zbiorowych oraz utylizację ubitych sztuk bez konieczności ich przechowywania. Zgłaszane niekiedy sugestie o większym przemieszczaniu się dzików i zagrożeniu roznoszenia ASF, na skutek polowań zbiorowych, mogą mieć sens jedynie w przypadku złej organizacji polowań. Jeżeli polowania zbiorowe wykonywane są we właściwy sposób, niekontrolowane przemieszczanie dzików na duże odległości nie ma miejsca. – Pragniemy również, odnosząc się do wystąpienia ASF na fermie trzody chlewnej w Więckowicach oraz ostatnio w miejscowości Ratowice, gmina Lipno i w związku z tym wyznaczenia niebieskiej strefy, zaapelować do Ministra Rolnictwa i służb weterynaryjnych by takie wyjątkowe przypadki w skali kraju, były traktowane również w specjalny sposób. Ognisko choroby zlokalizowane jest na konkretnej fermie, a w środowisku poza nią nie stwierdzono przypadków ASF wśród dzików. Skoro więc ognisko jest odizolowane od środowiska należy uznać, że wirus jest zlokalizowany i odizolowany w konkretnym gospodarstwie i można w bardzo skuteczny sposób go wyeliminować. Skoro więc wirusa nie ma w środowisku tworzenie strefy niebieskiej w tym przypadku wydaje się całkowicie nieuzasadnione – dodaje Walkowski. Rolników z Wielkopolski niepokoi też fakt zwiększającego się importu taniej wieprzowiny z niektórych krajów UE, gdzie z powodu pandemii Covid 19 unieruchomione zostały zakłady ubojowe. Taki import w ocenie izby rolniczej powoduje dalsze spadki cen tuczników na rynku polskim. Masowy odstrzał dzików, który przeprowadzono w styczniu, miał powstrzymać rozprzestrzenianie się ASF. Tymczasem liczba przypadków zarażenia wirusem wciąż rośnie, a martwe dziki odnajduje się coraz dalej od wschodniej granicy. Powód? Myśliwi strzelali tam, gdzie organizowanie zbiorowych polowań było zakazane, co mogło przyczynić się do rozprzestrzenienia choroby. Zbiorowy odstrzał dzików trwał pomiędzy 12 a 27 stycznia. Początkowo mówiono o wybiciu nawet 200 tys. dzików, jednak niedługo później Polski Związek Łowiecki zdementował tę informację. Minister środowiska Henryk Kowalczyk wyjaśniał także, że polowanie ma się ograniczyć wyłącznie do kilku powiatów w trzech województwach: warmińsko-mazurskim, mazowieckim i lubelskim. Tak się jednak nie stało. – Polowania przeprowadzono na terenie całej Polski, a nie tylko w województwach, o których mówił minister Kowalczyk – przekonuje Tomasz Zdrojewski z koalicji „Niech Żyją!”, która na bieżąco monitorowała przebieg odstrzału. Ile zwierząt ostatecznie zginęło? Polski Związek Łowiecki przekazał nam w rozmowie telefonicznej, że dane z polowań wciąż są zbierane, dlatego nie może podać oficjalnych statystyk. Z kolei koalicja „Niech Żyją!” szacuje, że w ciągu trzech tygodni odstrzelono ponad 2,5 tys. dzików. Polowania zbiorowe na dziki będą odbywały się - zgodne z prawem - do końca stycznia - poinformował PAP w piątek Główny Lekarz Weterynarii Paweł Niemczuk. Dodał, że odbędą się one w ośmiu województwach, w sumie w 320 obwodach podkreślił, że "polowania zbiorowe zsynchronizowane na dziki nie różnią się od klasycznych polowań zbiorowych na zwierzęta poza tym, że zakłada się ich wykonanie równocześnie w obwodach łowieckich sąsiadujących ze sobą powiatów". Jak mówił, polowania zsynchronizowane w ramach odstrzału sanitarnego dzików mają być wykonywane w pasie o szerokości kilkunastu kilometrów, na zewnątrz od stref cichych polowań. Strefa cichych polowań to pas o szerokości ok. 40 km, którego oś stanowi granica pomiędzy obszarem objętym ograniczeniami lub obszarem zagrożenia a obszarem ochronnym. Obszar planowanego odstrzału skoordynowanego przebiega przez część województw pomorskiego, warmińsko – mazurskiego, podlaskiego, mazowieckiego, lubelskiego, łódzkiego, świętokrzyskiego, podkarpackiego i obejmuje w sumie około 320 obwodów łowieckich. Stanowi to ok. 6,8 proc. obwodów łowieckich dzierżawionych przez Polski Związek Łowiecki. Polowania skoordynowane mają być wykonywane w znacznej odległości od terenów zurbanizowanych. I jak zapewnił Niemczuk, nie ma nakazu strzelania do ciężarnych loch - to zależy od etyki myśliwych. Szef Inspekcji Weterynaryjnej zdementował informacje, że odstrzały wielkoobszarowe mają doprowadzić do zmniejszenia populacji o 200 tys. sztuk. Podkreślił, że w całym sezonie łowieckim 2018/2019 (od kwietnia do marca br.) plan zakłada odstrzelenie 190 tys. sztuk. Polowania skoordynowane mają być wykonywane w soboty i w niedziele, czyli w czasie, w którym wykonywane są klasyczne polowania zbiorowe i mają za zadanie zahamowanie rozprzestrzeniania się ASF na zachód Polski. Główny Lekarz Weterynarii wyjaśnił, że strategia zwalczania ASF u dzików w Polsce opiera się na przestrzeganiu zasad bioasekuracji wśród hodowców i myśliwych, usuwaniu zwłok padłych dzików, zarówno na obszarach objętych restrykcjami w związku z występowaniem ASF jak i na pozostałych obszarach, określaniu zasięgu występowania choroby u dzików poprzez monitoring obejmujący badanie próbek od każdego znalezionego padłego w Polsce, a w strefach również od dzików odstrzelonych. W ramach zwalczania afrykańskiego pomoru świń muszą być wykonywane polowania na dziki zarówno indywidualne jak i zbiorowe. Wyłącznie polowania indywidualne na dziki mogą odbywać się w strefie tzw. cichych polowań, aby zwierzęta nie rozpraszały się i nie przenosiły wirusa. Wykonywany jest także odstrzał sanitarny dzików który zarządzany jest głównie w obszarach objętych restrykcjami w związku z ASF oraz wzdłuż głównych szlaków komunikacyjnych. Afrykański pomór świń (ASF) wystąpił u dzików w Polsce po raz pierwszy w lutym 2014 roku. Jest to śmiertelna, zakaźna oraz zaraźliwa choroba świń oraz dzików. Nie ma możliwości leczenia ASF oraz nie opracowano dotychczas skutecznej szczepionki przeciwko tej chorobie. Wirus nie zagraża życiu i zdrowiu człowieka. Powoduje jednak znaczne straty dla hodowców oraz dla branży mięsnej. Od początku występowania ASF w Polsce wykryto 3407 przypadków tej choroby u dzików, tylko w roku 2018 r. potwierdzono 2443 przypadki, z czego 326 stanowiły dziki odstrzelone. Już w tym roku potwierdzono dotychczas 60 przypadków ASF u dzików. Przypadki ASF u dzików występują również na terenach zurbanizowanych, np. w Warszawie potwierdzono dotychczas 225 przypadków ASF. (PAP) Anna Wysoczańska awy/ ewes/ Źródło: Z Piotrem Napierałą, Łowczym Okręgowym Polskiego Związku Łowieckiego w Lesznie rozmawia Dorota Jańczak Czy po informacjach o pojawieniu się wirusa ASF na zachodzie Polski na państwa terenie wzmożono polowania? Po pierwszych informacjach potwierdzonych przypadkach ASF w bezpośrednim sąsiedztwie Okręgu Leszno, koła łowieckie zwiększyły maksymalnie liczbę polowań organizowanych na dziki. Były to zarówno polowania zbiorowe, jak i indywidualne. Efektem było bardzo wysokie pozyskanie dzika w listopadzie. Jakie jest zagęszczenie dzików w państwa okręgu? Zwierzynę łowną dzierżawcy i zarządcy obwodów łowieckich inwentaryzują na dzień 10 marca. W 2019 stan populacji dzika dla obwodów dzierżawionych przez nasze koła łowieckie wynosił 623 dziki. Do odstrzału zaplanowanych zostało 1640 sztuk. Szacuje się, że przyrost dzików jest na poziomie 200-300%. (Myśliwi, wiedząc, że przyrost jest na tak wysokim poziomie, oszacowali o wiele większy odstrzał niż stan populacji na dany dzień - przyp red.) Informacje spływające od myśliwych z okręgu oraz z całego kraju jednoznacznie wskazują na tendencję spadkową liczebności dzików w Polsce. Aktualne dane dotyczące zagęszczenia dzików będą dostępne w marcu po przeprowadzeniu szczegółowej inwentaryzacji. Ile dzików udało się wybić w ostatnim miesiącu? Dane dotyczące pozyskania dzików w grudniu koła przekażą do 10 stycznia 2019 r. Natomiast pozyskanie w listopadzie wyniosło 756 sztuk. Z tego 350 sztuk w ramach organizowanych przez koła łowieckie polowań zbiorowych. Na jakie utrudnienia państwo natrafiają w zakresie polowań? Czy do nich można zaliczyć protesty ekologów, a może brak chłodni? Co należałoby pana zdaniem poprawić w przepisach prawa, by usprawnić działania związane ze zwalczaniem ASF w Polsce? W Okręgu Leszno największym problemem jest brak chłodni do przetrzymywania tusz pozyskanych dzików. Każdy dzik pozyskany w strefie żółtej podlega obowiązkowym badaniom na obecność wirusa ASF. Dzik po odstrzale musi trafić do chłodni lub podmiotu zajmującego się utylizacją. Brak chłodni, które zapewnić ma właściwy powiatowy lekarz weterynarii, ogranicza możliwości skutecznego pozyskiwania dzików. Koszty utylizacji są na tyle duże, że często ryczałt za odstrzelonego dzika w strefie nie rekompensuje nakładów poniesionych przez koło łowieckie za oddanie tuszy do unieszkodliwienia. Czytaj także: Dopłaty do krów i świń ruszą w marcu Obszar państwa okręgu łowieckiego w części objęty jest strefą żółtą. Jakie w związku z tym wynikają dla was obostrzenia, procedury? Dziki odstrzelone w strefie żółtej podlegają obowiązkowym badaniom. Od każdego dzika pobierana jest próbka do badań, która trafia do laboratorium w Poznaniu. Tusza może trafić do obrotu dopiero po zwrotnym, negatywnym wyniku na obecność wirusa. Patrochy obowiązkowo są utylizowane. Musi być pełna biasekuracja podczas polowań. Poza tym obowiązkowe są przeszukiwania terenu w celu ujawnienia padłych dzików w terminach określonych przez właściwego powiatowego lekarza weterynarii. Przy wzmożonych polowaniach należy zachować szczególne środki ostrożności. Dotyczy to zarówno myśliwych, jak i wszystkich tych, którzy pojawiają się w lasach. O czym należy pamiętać? Teren prowadzenia polowań zbiorowych zgodnie z rozporządzeniem jest właściwie oznakowany przez organizatora polowania. Myśliwi polują zgodnie z przepisami prawa, których przestrzeganie zapewnia bezpieczeństwo zarówno dla myśliwych, jak i dla osób postronnych. Czytaj także: ASF. Jak powinni postępować myśliwi? Oto wytyczne! W jaki sposób informują państwo, że mają miejsce polowania w lasach? Jak powiedziałem wcześniej, teren polowań zbiorowych jest właściwie oznakowany. O terminach powiadamiani są właściwi burmistrzowie i nadleśniczowie. 17 grudnia pojawił się projekt specustawy ds. zwalczania ASF, który zakłada umożliwienie stosowania tłumików przez myśliwych. Część opozycji neguje ten pomysł, wskazując na ryzyko postrzału postronnych osób, które nie będą słyszały, że trwa polowanie. Jak ten problem rozwiązać? Uważam, że na czas walki z wirusem ASF w rejonach występowania choroby, należałoby rozważyć całkowity zakaz wstępu do lasu dla osób, które nie są związane z prowadzeniem gospodarki leśnej i łowieckiej. Użycie tłumików swoją skuteczność pokazuje szczególnie podczas polowań nocnych, kiedy to zwierzyna czuje się pewniej przy braku światła dziennego. Ważnym argumentem za używaniem tego typu rozwiązań są też kwestie zdrowotne strzelców, narażonych na znaczną utratę słuchu. Takie rozwiązania stosowane są w Europie i w żaden sposób nie wpływa to na zmniejszenie bezpieczeństwa. Czy pana zdaniem wprowadzenie tłumików i korzystanie z pomocy wojska to dobre pomysły? Użycie wojska nie oznacza, że żołnierze uzbrojeni w broń bojową będą strzelać do dzików. Będą to myśliwi pozostający w służbie wojskowej, którzy posiadają wiedzę i umiejętności pozwalające na prowadzenie skutecznego odstrzału. Użycie tłumików strzału i celowników nokto - i termowizyjnych niewątpliwie przyczynią się do znacznego zwiększenia odstrzału, szczególnie podczas polowań indywidualnych. Należy zaznaczyć, że są to nadal rozwiązania dość drogie, na które nie każdy myśliwy może sobie pozwolić. Kwestią czasu jest ich wejście do masowego użycia. Czy w Polsce, oprócz odstrzałów, istnieją inne drogi zmniejszenia populacji dzików, takie jak pułapki czy dodawane do pożywienia środki antykoncepcyjne? Co pan sądzi o takich - alternatywnych - metodach? Szczególnie w terenach zurbanizowanych stosowane są odłownie. Jest to metoda skuteczna i bezpieczna. Natomiast warunkiem koniecznym takiego rozwiązania jest usypianie i utylizacja odłowionych dzików. Musimy dążyć do zmniejszenia pogłowia dzików na terenach obwodów łowieckich i jednocześnie nie dopuszczać do znacznego zasiedlania przez nie terenów zurbanizowanych. Wywiad ukazał się w styczniowym numerze "Wieści Rolniczych". Zamów prenumeratę!

polowania zbiorowe w strefie asf